Opublikowano:

Słoń – jak powstawał

Słoń – jak powstawał

słoń – przytulak – bez niego nie zasnę

Historia pewnego słonia

W pewną zimową noc siedząc z już nie małym brzuchem na pasku naszły mnie lęki, że przecież nie mam jeszcze ani pół wyprawki dla mojego pierworodnego. Przecież to już niebawem, a ja zamiast biegać po sklepach i wybierać ciuszki, kocyki i smoczki, snuję się całymi dniami po lesie z psem albo zajadam się jogurtami. Do roboty Majka!- pomyślałam. Siadłam do maszyny i zaczęłam od szycia najbardziej potrzebnej noworodkowi rzeczy, czyli przytulanki (tak…kocyki, śpiworki i ochraniacze poszyłam później)  I tak oto właśnie powstał słoń prekursor. Wysokość jego to 20 cm, mały chudy, zabiedzony, ale uśmiechnięty.

Towarzyszył Frankowi długi czas dopóki nie wpadłam na pomysł, żeby poddać go lekkiemu tuningowi i powiększyć kilkukrotnie. Naszkicowałam wzór na szarym papierze (dokładnie była to ekologiczna torba z ikei) i zaczęłam produkcję. Szablon, ten sprzed kilku lat, mam do dziś. Słoń okazał się świetnym sposobem na prezenty dla znajomych maluchów, poduszką dla kilkumiesięcznych szkrabów, które uwielbiają ciągnąć go za nogi i trąbę, po poduszkę podróżną dla dorosłych. Choć szycie jednego osobnika to niemałe wyzwanie, bardzo lubię to robić, bo to bardzo wesołe zajęcie.

Słoń przytulak

Słoniowa galeria

Każdy z nich jest wyjątkowy i istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie pojawi się już taki drugi. Tutaj pokażę wam słonie, które wyszły już w świat z mojej pracowni. W zakładce gotowe produkty można znaleźć kilka osobników, które poszukują nowego domu. Nie ma ani jednego? Może się zdarzyć i tak!! Odwiedź naszą stronę za kilka dni, może właśnie wypychamy im brzuszki i przyszywamy kolorowe uszy!!


Poszukaj słonia